Komentarze do notki Pogratuluj Kacprowi mozgu...

Pogratuluj Kacprowi mozgu... 
01. marca 2004 22:57:00
linkologia.pl spis.pl

Tak wlasnie, wchodze sobie na jakies blogi z witryny www.blogi.pl i patrze, ze wiekszosc ma pusto! Taki szok, "Co jest? serwer nawalil?". Oczywiscie rozkmina: "hm...skasowalo mi wszystkie notki...". Sprawdzam- nie no wszystko jest w panelu. Mysle, mysle "czacha dymi" (to z kolei powiedzonko mojej starej)...

Wniosek: serwer jednak nawalil

Po poltorej dnia (w ktorym to czasie sprawdzalem czy cos sie przypadkiem nie pojawilo na blogu) przyszlo oswiecenie. "przeciez kurwa jest marzec". I look... ARCHIWUM. Klikam sobie i wyskakuje wszystko! O ja, brechtalem sie z siebie i swojego niebywalego intelektu. Jak zwykle wynioslo mnie na wyzyny bystrości.

Co do innych spraw zwiazanych z mysleniem (a raczej jego brakiem) nie mozna wspomniec o wspanialym pomysle jaki rzucilem dzis miedzy ludzi: "ej a co wy na to by zrobic sobie kolko na ktorym rozwiazywalibysmy zadania z matmy i fizy?" Reakcja byla do przewidzenia no i oczywiscie lancuchowa "ha ha ha". Jednak mimo to udalo mi sie zebrac kilka mozgow ktorzy wpadna do mnie jutro na kolko:] Jak zwykle beda brechtali afrykanskie figurki w salonie, juz sie przyzwyczailem...

A teraz bardziej osobiscie... BLAGAM, powiedzcie jak mam powiedziec Gosi, ze nie chce z nia byc by jej nie urazic? Narazie mam koncepcje, ze powiem jej po prostu prawde: "nie kocham Cie, sorry", ale koledzy podsuwali rozne pomysly, np. "mam inna" (co z reszta nie bylo bardzo mocno dalekie od prawdy). Ciezka sprawa, dzisiaj zaczepila mnie na korytarzu i pytala czy mam dla niej czas bo "BARDZO potrzebuje porozmawiac na osobnosci", kiedy ja za wszelka cene staram sie tego uniknac...

Marcia jest dziewczyna Rafala...szkoda... Czy to na prawde jest takie wyczuwalne? Rafal patrzy sie czasem na mnie jakby jedyne co mi chodzilo po glowie to "zabiore Ci Twoja Marcie, hahaha!!!" szczegolnie jak sie do niej zblize choc na krok by pogadac o hip-hopie. Smieszni ludzie.

Izke widzialem dzisiaj w szkole pierwszy raz od jakiegos czasu i jakos bylo troche dziwnie i glupio. Przeprowadzilismy jakas prowizoryczna rozmowe pt. "-jak sie czujesz k? -juz lepiej, a co u ciebie?". To bylo takie na maxa sztuczne i idiotyczne. Teraz bede sie czul jeszcze gorzej widzac ja gdziekolwiek. Nie chce jej widziec...

Jak juz obgadywac dziewczyny to wszystkie, wiec teraz czas na starsza siostre o ktorej nigdy nie pisze...

Musze to napisac... Wiec w sobote bylem z siostrami na solarium (nie! nie opalam sie na tym... czytam tam zawsze "przekroj" bo to jedyna nie-damska gazeta jaka tam lezy), Ewka sie opalala i pomyslalem wlasnie, ze poszla bo za darmo. W ogole jak wyszla z tamtad to zobaczylem, ze ona chyba cos z soba robila bo wygladala lepiej niz zazwyczaj. Moje "fachowe" oko nie zaczailo oczywiscie co zrobila ale na prawde wygladala dobrze. Nawet bardzo dobrze jak na nia. No Ewelina wygladala oczywiscie normalnie, jak zawsze, czyli mix lolity z laseczka z bramy. Niewzne. w kazdym razie dotarlismy do domu, no wiadomo... Nastenego dnia od raza gadalem z KC, teoretycznie szykujac sie do kina

dygresja:

fragmet rozmowy z gg (nie doslownie, z pamieci)

Kag: i nie spoznisz sie na 12?

Ja: Nie! No co Ty... na pewno nie

Spoznilem sie ponad pol godziny

wtedy nagle wchodzi Ewka, o ja pierdole jak ona swietnie wygladala! Nie opisze wam jak po prostu swietnie, jakas taka chyba sukienka czy spodnica w ogole... center szok I sie pyta: "jak wygladam?"

Ja: "eeeewaaa!"

Ewka: "co? no gadaj nie mam epoki"

Ja: "no..."

E: "no!!!!!"

Ja: "...fantastyczie?"

E: "ok, to ide w tym, dzieki"

Natychmiast musialem zwolac narade z Ewelina i dowiedzialem sie, ze Ewa kogos poznala... Podobno to jakis bardzo madry facet i bardzo fajny... ciesze sie, ze ona jest szczesliwa, na prawde:D Uwielbiam tego faceta, ze cos w niej zobaczyl. Sam nie wiem dlaczego, moze  bylo mi jej szkoda czasem i identyfikowalem sie z nia... Gratuluje siostrzyczko.

No tak, nie napisalem scierwa z fizy, po otrzymaniu 3 z antyku (mimo usilnych staran dorobienia sobie tych 2 punktow ktorych brakowalo do 4) nie chce mi sie uczyc przedmiotow humanistycznych:]

dobra cos tu mialem pisac ale sie rozkojarzylem bo znowu z kims rozmawiam wiec ide:D

letitwhip : :

kace
02. marca 2004 21:54:00
nie ma Cię a ja głupia ciagle czekam. debil. ok to może opisze Ci co się dzisiaj u mnie działo? więc rano przyszły ewka i nacia zabrudziły mi cały przedpokój (czyli 1/4 mieszkania) i musiały na mnei czekać bo ja oczywiście mistrz zlałam troche na to że sie z nimi umówiłam i dopiero 7,30 (byłysmy umówione za 5) wstałam z łózka. przylazły patrzyły jak susze włosy i się pakuje (jak zwykle niezorganizowana). ewa zabrała mi troche moim płyt i poszłyśmy. pokazałyśmy jej ansz jebany kościół i przez las polazłysmy do skzoły. myślałam ze sie złamie taki mój pieprozny plecakor był ciężki a i tak sie okazało ze zapomniałam połowy rzeczy. jak zwykle. no i przylazłam do tej skzoły w końcu miałam niemeicki no i jak zwykle po rozmowach z Toba nic nie umiałam. co tam jeszcze było? siwy(ewka sie w nim buja od 1,5 roku ale on jest 4 lata starszy) pisał próbna mature ale zdążyłyśmy jeszcze w niego kreda porzucać(ja i nacia) . na pewno nas nienawidzi. na końcu miałam wuef i kolejny opierdol. aha w międzyczasie okazało sie że jestem w tej gazecie... tytuł był :"NIE ŚLĘCZĄGODZINAMI NAD KSIAZKĄ I NIE NALEŻĄDO TZW."KUJONOW".MLODZI ZDOLNI". taak. wiec wszyscy wiedza o co chodzi nie? potem do domu... co ja tu robiłam? hm... aha umalowałam się jak nigdy(bo nie maluje sie zwykle) i do naci i razem z nia na miasto hehe fajnei było wszyscy faceci tylko na nas (tz. jestem juz przyzwyczajona że zwykle na nia sie patrza ale prosze dzisiaj nowość - ja też). prosze. musze częsciej zajebywać starej rzeczy. wspaniale. no a potem do domu poszłam bo nacia spoakała sie z tym sowim juńcem i przeciez nie bede ich sledzic. polazłam na chór miałam zatkane gardło i coś tam wyłam. niewazne. a naci się nie udało z j. debil.(on, nie ona) poczekaj moze pomyśle jeszcze co u mnie ciakwego?
kace
02. marca 2004 21:23:00
cześć k. siedze sobie sama na gg wszyscy chcą mnie zabić (tz. tyraja mnie więc posrednio chcą mnie doprowadzić do ostateczności) i tak sobie myśle o różnych rzeczach. np. że Mark z blinka jest obleśny i gruby i już nigdy w życiu nie pójde na ich koncert bo pewnie choresterol go zabije i ja nie zdąże. nie ma Cię nie mam co zrobić wstyd wracać na kurnik bo ostatnio za często uciekałam (nie moja wina że mam ciągle same spółgłoski albo 4 razy 'i') i boje się publicznego linczu. Sranie w banie nie? nic się nie dzieje.
Jagooda
02. marca 2004 18:03:00
No jak nie wiesz? Wiesz, że powiesz: NIE. Tylko jeszcze sie zastanawiasz w jaki sposób :] Czy powiedzieć prosto z mostu czy owinąć w kolorowy papierek :P
K~ admin:P
02. marca 2004 17:59:00
ale...hehehe ja nie chodze z Goska, zle mnie zrozumieliscie, ona powiedziala ze mnie kocha a ja nie wiem co mam jej teraz odpowiedziec...to wszystko:] Dzieki mimo to za zaangazoweanie:D
Jagooda
02. marca 2004 16:08:00
No widzisz po dole i braku pomysłów piszesz jak dalej czyli świetnie ;p nie musiałeś tak marudzic, no dobra musiałeś to Twój blog i gdzie masz marudzić jak nie tutaj? :] A co do Gosi, zabawie się w panią psycholog, uważam, że jeżeli chciała z Toba pogadać to chciała Ci powiedzieć, że jej się baaaardzo podobasz :] albo powiedzieć, że już jej sie nie podobasz (sama nie wierze w to co mówie :]). No i jak Ci już powie, że nie może o Tobie zapomnieć itp. możesz powiedziec jej, żeby dała Ci jeszcze troche czasu. Wtedy albo cosik wygłówkujesz innego albo powiesz jej "delikatnie", że nie ma u Ciebie szans :]. Wiem mądra jestem ;]. No chłopie prawda jest taka, że musisz jej to powiedzieć i zalezy od Twojego humoru jak jej to oznajmisz. No dobra nie wymądrzam się juz i tak jestem na to za głupia :[ narazie
Magrat
02. marca 2004 11:28:00
Ja jakims cudem zalapalem od razu co sie stalo z notkami, choc poczatkujaca blogowiczka jestem (ale i tak nadal nie wiemniektorych rzeczy np na temat edytora strony...) Co do dziewczyny i sprawy z zerwaniem, to jestem za opcja - porozmawiania na osobnosi i max. szczerosci, trzeba miec szacunek do ludzi (NIE MA NIC GORSZEGO NIZ NIEPEWNOSC - wiem z wlasnego doswiadczenia). Pozdrawiam.
D.N.A.
02. marca 2004 10:23:00
Aha, ja przy moim pierwszym blogu też się długo głowiłam, gdzie się te pi*** notki podziały =]
D.N.A.
02. marca 2004 10:22:00
Hehe, to mamy na odwrót: mi się nie chce uczyć przedmiotów ścisłych =] A jeśli się można wtrącić do zerwania z dzieczyna, to nieradz słuchać qmli! Powiedz po prostu, że nie chcesz się z nią dłużej spotykać i się nawet nie tłumacz (przynajmniej ja się nigdy nie tłumaczę). I porozmawiaj z nią na osobności, bo może ona chce zerwać (choć to są tylko moje przypuszczenia, bo przecież nie znam sytuacji). 3maj się, powodzenia w rozwiązywaniu problemów!

sk8girl | moto | ariadna89 | kamier5 | howtolearn | Mailing